z łzą w oku


Każdy etap w moim życiu kończę i zaczynam łzą w oku. Nie ważne czego dotyczy zmiana. Taka już jestem. Bardzo mocno przywiązuję się do ludzi i pewnie przez to później obrywam,ale taka już jestem. Po wielkich rewolucjach zawodowych postanowiłam odprężyć się na wsi. Daleko od codzienności. Choć te kilka dni chciałam spędzić na przemyśleniach, analizie i stworzeniu nowego planu działania w samotności. Nie udało mi się to. Otacza mnie tylu wspaniałych ludzi, którzy wspierają mnie w każdym moim poczynaniu, że nie jestem w stanie tak po prostu się od nich odciąć. Wyjechać. Nie odbierać telefonu. Przepaść na kilka dni.Taka już jestem. Nie umiałabym żyć sama, potrzebuję oddechu innych osobników by być szczęśliwa! 
Dziękuję moim przyjaciołom za to, że są ze mną pomimo tego, że taka już jestem...czasem wredna, szczera, zbyt oschła, szalona i niecierpliwa...


 Koniec 3 tygodniowego lenistwa! 
Od jutra zaczynam nową pracę i jestem niesamowicie napalona na nowe doświadczenia i wyzwania!


 Dzisiejsze fotki pochodzą z Lubelszczyzny. 
Przypadkiem jadąc w odwiedziny do cioci, natknęliśmy się na zachód słońca. 
Grzech nie skorzystać i nie zrobić zdjęć.


Piękny zachód słońca. Taki widok koi i uspokaja zmysły:)

 sukienka-kamaciuch.pl
torebka-fraternity
buty-merg.pl 

Podczas wycieczki na Lubelszczyznę odwiedziliśmy także Park Linowy w Janowie Lubelskim. 


 Wrażenia? Bylo genialnie! 
Wykupiliśmy 2 trasy:średnią, trudną oraz atrakcję-ja zjazd na tyrolce (foto 5).
Pamiątki?
Wielki siniak na lewej nodze oraz niezapomniane wspomnienia z trasy.
 

 Polecam takie aktywne spędzenie weekendu. 
Pomimo zmęczenia i siniaka jestem w 100% zadowolona i mam wielka 
satysfakcje, że udało mi się przejść obie trasy, chociaż łatwo nie było:)



 Niesamowity zjazd z 13 metrów o długości ponad 200 metrów!


Ciocia dzielnie nas wspierała i robiła zdjęcia z dołu.


Dziękuję za odwiedziny mojego bloga pozdrawiam!