śnieg? nie dziękuję

 Jestem typem człowieka lubiącego ciepło. Mróz, śnieg i cała ta nieprzyjemna pora roku jaką jest dla mnie zima mogłaby nieistnieć. Przynajmniej tak myślałam do niedawna. W tym roku po raz pierwszy w dorosłym życiu zatęskniłam za śniegiem. Przyczyn jest wiele, kiedyś śnieg kojarzy mi się z zabawą, beztroską i np. feriami. Myślałam, że teraz zima będzie kojarzyła mi się tylko ze skrobaniem, szyb z auta, jazdą 20 km/h, spóźnieniami, chłodem, ziąbem i chandrą. W tym sezonie za sprawą mojego osobistego instruktora, nauczyłam się jazdy na nartach i znów zapragnęłam poczuć się jak dziecko: zjeżdzać cały dzień z górki na sankach itp....w lutym ponownie wyjeżdzamy na narty, mam nadzieję, że uda się trochę poszaleć...Narazie mogę liczyć tylko na wygłupy w mieście podczas robienia zdjęć, które możecie zobaczyć poniżej:










płaszcz-sh
spódnica-Amo la Moda
golf-C&A
naszyjnik-no name
buty-deezee

Etykiety: , ,