Szafa na Szpilkach - styczeń 2016

Dzisiejszy temat na wpis spadł mi z nieba! I to w dodatku jaki! To relacja ze styczniowego spotkania Szafy na Szpilkach w Blue City! Niezmiennie, wiernie uwielbiam, ubóstwiam i baaaardzo przepadam za tymi spotkanianiami. Zawsze w relacji to powtarzam, ale wyobraźcie sobie grono około 15 kobiet - blogerek, z różnych dziedzin, w różnym wieku, spotykających się w centrum handlowym i mają cych cały wieczór tylko dla siebie. W dodatku mają zapewnione pyszne jedzonko, makijaż, fryzury, modne ciuchy i 2 fotografów! NIEBO! ha ha Tak naprawdę uwielbiam te spotkania nie tylko za wymienione przyjemności, ale także za atmosferę i za ludzi, których tam spotykam! Te baby są po prostu genialne! Dziewczyny uwielbiam Was wszystkie;***
Gosia Maier - organizatorka zamieszania, zawsze ma dla nas wieczór pełen atrakcji i niespodzianek. To po kolei. Po przywitaniu się ze wszystkimi, szybkim posiłku w restauracji Street, ruszyłyśmy na krótkie szkolenie w NeoNail. 
Pani zachęcała nas do robienia hybrydy w domku, w NeoNail mają wszystkie potrzebne "gadżety" do wykonania pięknych paznokci w zaciuszu dowomym. Byłyśmy zachwycone ilością kolorów i szybkością wykonania! 
Ja hybrydę + żel na swoich pazurkach robię od ponad 1,5 roku z małymi przerwami. To naprawdę duża wygoda;) do tej pory wykonywałam je w salonie, wydawało mi się, że sama nie potrafiłabym sobie ich zrobić, ale wiecie co? Spróbuję! 
Tym bardziej, że zostałam zaopatrzona w mini zestaw początkowy! Lampa też już jest, więc za kilka dni moje stópki przejdą metamorfozę!
Kolejnym punktem był makijaż w Hebe, nie byłam do końca zadowolona z efektu, ale cóż...
 Tu działy się też inne, ciekawe rzeczy... Sylwia uczyła mnie obsługi snapchata i nagrywała filmiki!
Później udałam się do salonu fryzjerskiego MarcoAldany i tutaj nastąpiło wielkie.... rozczarownie.(!) zawsze czesała mnie przemiła Pani a teraz trafiłam albo na nową, mocno zestresowaną dziewczynę, ale po prostu na laskę, która tego nie kuma....Fryzura jaką chciałam mieć do sesji to proste włosy i góra lekko uniesiony przód. Może wymysliłam zbyt prostą fryzurę, nie wiem...
 Za to Kasia miała piękne loki! Właśnie wspominałysmy, że rok temu było odwrotnie ja miałam długie włosy i mega loki a Kasia krótkie;)
Kolej na zakupy!!! Tym razem New Yorker. Bartko przyłapał nas na szperaniu w sklepie. Przyznma, że ciężko było mi znaleźć coś w moim stylu, ponieważ wiosenna kolekcja jest mocno boho, co Kasi bardzo odpowiadało. Po wielu przymiarkach, postawiłam na klasykę jeansy + koszula i mocny akcent zamszu - cała stylizacja w kolejnym wpisie za kilka dni. Jestem zachwycona zdjęciami, które zrobił mi Seba!;)

My myślicie, że to był koniec naszego babskiego wieczoru? O nie! A na koniec jest najlepsze: fotki, plotki, przebieranki+ % ! To był baaardzo miły piątek <3 Dziękuję całej ekipie! 


Zdjęcia reportażowe wykonał Bartek Dębkowski, dziękujemy;)