relacja z Targów Misz Masz Radzymin

Tydzień temu odbyły się Targi Misz Masz, które zorganizowałam w moim pięknym Radzyminie. Wspominałam, o tym wydarzeniu kilka razy na moim facebooku m.in chwaląc się wywiadem z Radia Fama, czy zapraszając do konkursów i promocji eventu. To było dla mnie wielkie wydarzenie, przede wszystkich sprawdzenie siebie i swoich możliwości. Dochodzą do mnie bardzo pozytywne opinie, więc chyba się udało;) Teraz kiedy emocje już opadły a ja trochę odetchnęłam postanowiłam napisać kilka słów o tym co się działo i dlaczego. Przyznam, że byłam bardzo podekscytowana całą organizacją, sprawiło mi to wiele radości, sprawdziłam się w nowej roli. Przyznam, że nie było łatwo i lekko, praca nad wszystkim zajęła mi ponad miesiąc. Wiele rzeczy robiłam po pracy, nocami;) ale wiecie co? Opłacało się!
W jakim celu?
Od dawna chciałam zorganizować "coś", wiedziałam, że będzie to impreza dla kobiet. Bardzo zależy mi na tym, aby poznawać ludzi, wymieniać się doświadczeniami a przede wszystkim tworzyć wspólnotę z tymi, obok, których żyję na co dzień. Radzymin to miasto pod Warszawą, które przez ostatnie lata bardzo się rozwinęło a za sprawa nowego burmistrza przez ostatni rok nawet baaardzo! I będzie jeszcze więcej możliwości dzięki obwodnicy. Prawdę mówiąc chciałabym mieszkać tu na stałe, mieć swój mały domek z ogródkiem, ale o tym innym razem;))) W związku z tym, że R jest małym miastem i taką trochę "sypialnią" Warszawy, wielu mieszkańców ucieka stąd nawet w weekend bo "mało się dzieje", albo siedzą w domu, niestety to trochę prawda. Sama tak robię. Młode dziewczyny szukając rozrywki jeżdzą do galerii w stolicy; młode mamy wychodzą na zakupy do pobliskiego sklepu lub na plac zabaw robiąc kółko wokół parku i wracają do domu; starsze panie - nie wiem co robią bo nie znam żadnej...Mamy wiele możliwości, tylko musimy spróbować i chcieć coś robić wspólnie. To wydarzenie miało na celu pokazanie tego co możemy mieć jeśli nam się chce;) 
Jak to było od początku...
Wszystko działo się w Bibliotece Miasta i Gminy Radzymin,  jeśli jesteś z okolic zachęcam do śledzenia profilu na FB, bo dużo się tam dzieje m.in kabarety, koncerty, warszaty. Dziękuję Panu dyrektorowi za udostępnienie miejsca a pracownikom za pomoc w organizacji zarówno w dniu imprezy jak i długo przed. Zapraszam na relację a dowiedzisz się jakie atrakcje przygotowałam;) 

Dzięki Michałowi z prestigePROduction, dzielę się zdjęciami. Dziękuję za obecność i fotorelację. 
Główną atrakcją tego dnia była ekspozycja ok 20 okolicznych twórców rękodzieła ( zgłosiło się ponad 40 osób, ale niestety mury biblioteki są ograniczone), zrobiło się bardzo świątecznie! Zobaczcie sami!
Tego dnia odwiedzający mogli zakupić nie tylko dekoracje Wielkanocne, ale także ręcznie szyte zabawki, biżuterię czy ubrania! 
A także skorzystać z porad specjalistów np. doradców noszenia dziecka w chuście,
Eksperta do spraw bielizny brafitterkę Blankę Gankowską
A także kolorystkę i wizażystki, chętnie Panie mogły zostać umalowane czy skorzystać z porad
Odwiedzający korzystali także z darmowego badania skóry głowy, dzięki Pani Marzenie z Hair Style
Doszły mnie słuchy, że panowała miła, rodzinna atmosfera. Baaaardzo mnie to cieszy bo na tym właśnie mi zależało;)))

Za mój makijaż odpowiadała Ewelina Szydłowska Wizażystka, dziękuję;) 
modelki do pokazu mody Melisa, również przygotowała Ewelina. 
Wianki do pokazów i dekoracje z kwiatów przygotowała moja ulubiona Kwiciarnia Botanika
Kącik dla dzieci - był hitem! Nie mogłam napatrzeć się na maluchy! Wszystkie były takie grzeczne, skupione na robieniu ozdób. Aga świetnie sobie z tym poradziła, bardzo dziękuję za pomoc! 
Wydarzenie trwało około 7 godzin, nie mogło więc zabraknąć poczęstunku - dziękuję Cukierni Toffik za słodkości.  A na obiad pojawiła się pizza z Pizzeri Biesadowo! Było pysznie;) 
Kolejną atrakcją były 2 pokazy mody. 
Poniżej marka Goodlook, Ania właścicielka (na zdjęciu pierwsza po lewej), jak widać szyje spódniczki dla małych i dużych dziewczynek, myślę, że główną cechą jej kolekcji jest niebanalność.  Ciekawe wzory sprawdzą się o każdej porze roku! W pokazie poszły klientki Ani, moja mama, ja i córka Agi. Wesoło i bardzo spontanicznie. Myślę, że wyszło fajnie, nie było spięć i stresu bo to przecież zabawa!
Na zdjęciu niżej Julita Gotowicka Mobilna Wizażystka i Kolorystka oraz pewna Pani...
przeczytajcie dalej!;) 
Razem z Eweliną Rasińską, właścicielką marki Melisa, przeprowadziłyśmy konkurs na najciekawszą stylizację. Nie promowałyśmy go głośno przed wydarzeniem, bo zależało nam na naturalności. Wygrała Pani ze zdjęcia wyżej! Piękna, wiosenna kreacja, nienaganna fryzura i makijaż! Idealnie! Pani wygrała kreację uszytą na miare od Eweliny! Wczoraj dostałam telefon, że nagroda została już odebrana! 
Zdjęcie z pokazu mody Melisa
Kolekcja, którą prezentowałyśmy to lekkie, bawełniane ubrania zarówno do pracy jak i po;) 
W pokazie uczestniczyła właścicielka, jej szwagierka, moja mama i przyjaciółka;) tak to był mały spontan;) Kombinezon, który ma na sobie moja mama (druga od lewej) jest już w mojej szafie, świetny materiał i szycie, nie mogę doczekać się wiosny by go nosić! Niedługo stylizacja na blogu;) 

Na zakończenie Targów Misz Masz odbył się koncert w wykonaniu Magdy i Joanny - pracownic biblioteki. Dziękuję za tę atrakcję, to było cudowne ukojenie;) 
Przez cały dzień podczas wydarzenia zbieraliśmy kupony do loterii, na koniec odbyło się losowanie. 
Jak widzicie miałam wiele rąk do pomocy;) 

Bardzo dziękuję wszystkim wystawcom, sponsorom i odwiedzającym za wspólnie spędzony dzień, pomoc i zaangażowanie. Otacza nas tyle ciekawych ludzi, zachęcam Was do działania, bo najważniejsze to coś robić a nie narzekać;)